41595
Book
In basket
Obudziły mnie rano płomienie słońca, padające mi wprost na twarz przez szparę między nie dość starannie zaciągniętymi zasłonami. Leżałem z przymkniętymi oczami i było mi dobrze. W takiej sytuacji nie czuję kalectwa. Tak samo jak ja budzą się inne dziewczyny, leżą z przymkniętymi oczami, zawieszone między jawą a snem jak na huśtawce. Małe odchylenie w jedną stronę - i świadomość rozmywa się w parominutowej drzemce, ruch w przeciwnym kierunku oznacza całkowite przebudzenie i przejście do normalnych funkcji dnia. Następuje wstawanie, ubieranie się, mycie, szykowanie do wyjścia... Tak, dla nich wszystkich, ale nie dla mnie ! Ja muszę czekać, aż podejdzie do mnie ciotka, podniesie z trudem i posadzi w fotelu na kółkach, potem powiezie do łazienki...
Availability:
Filia Raczyce
All copies are currently unavailable
Filia Tarchały
Brak informacji o dostępności: sygn. 821.162.1-3 (1 egz.)
Reviews:
The item has been added to the basket. If you don't know what the basket is for, click here for details.
Do not show it again